Wojna smogów – Europa kontra Chiny

smog

Chociaż smog w kontekście państw europejskich zaczyna dzisiaj stanowić coraz większy kłopot, co stanowi niejako naturalną konsekwencję przemysłowego rozwoju wielu sektorów, no to jednak mamy tutaj do czynienia z pewnymi mocnymi różnicami.

Chiński problem

I o ile jedno i drugie to elementy bardzo szkodliwe, no to tutaj faktycznie można dokonać podziału nietypowego i raczej rzadko stosowanego – na zło mniejsze i większe. Bo u nas raczej znane jest tylko pojęcie mniejszego zła, choć tutaj naprawdę do tematu należy podejść w sposób inny. Według danych WHO, w chińskim wariancie mamy do czynienia z przekroczeniem dopuszczalnych norm smogowych, uwaga, o ponad 40 razy! Co w praktyce przekłada się na fakt, że tutaj naprawdę skala problemu jest gigantyczna. Poza tym, chiński smog jest stricte pokłosiem gwałtownego i cały czas niemal postępującego rozwoju sektora przemysłowego. Przecież niektóre fabryki w chińskich aglomeracjach i na obrzeżach wykorzystują w procesach produkcyjnych tak niesamowicie szkodliwe składniki, że czasem aż trudno uwierzyć w to aby ktoś mógł pracować w takich warunkach.

smog

Skutki smogu

A jednak… Jeśli chodzi o problem smogu w Chinach można powiedzieć, że zbiera on naprawdę drastyczne żniwo. Bo coraz częściej ludzie chorują, wszak ten smog jest pełen różnych metali ciężki, a cząsteczki są tak drobne, że na stałe mogą osadzać się w płucach. A to tak naprawdę pierwszy krok do powolnej, męczeńskiej śmierci. Jeżeli więc chodzi o konkretne działania mające na celu ochronę przed tego typu obrotem spraw, trzeba jasno powiedzieć sobie, że jesteśmy tutaj świadkami jednego z najpoważniejszych problemów środowiskowych na skalę całego globu. Bo nie ma tutaj mowy o tym, by same Chiny były w stanie sobie z tym poradzić. Tutaj trzeba rozwiązania światowego. Tylko niestety, w praktyce takie globalne akcje napotykają całe mnóstwo ograniczeń. Geograficznych, geopolitycznych, finansowych, lista jest naprawdę długa. Co nie zmienia faktu, że problem ze smogiem w Chinach jest dzisiaj podniesiony do rangi naprawdę ogromnego. Czy to oznacza, że w Europie powinniśmy się cieszyć? No nie do końca, bo tak naprawdę to u nas też problem zaczyna eskalować. Nie trzeba nawet patrzeć przez pryzmat kontynentalny. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje w Polsce.

Warto pamiętać

Szybko będzie się można przekonać, że to jest coraz poważniejsza opcja. Dlatego może warto faktycznie dobrze się zastanowić nad tym, co możemy zrobić dla poprawy jakości naszego, lokalnego powietrza, nim jeszcze problem się tak rozrośnie.

You may also like